
Betonowa utopia jugosłowiańskiej architektury
Niektóre z najbardziej wstrząsających obrazów, jakie kiedykolwiek widziałem, są obecnie wystawione w Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Nowym Jorku, w wystawie zatytułowanej W kierunku Betonowej Utopii: Architektura w Jugosławii, 1948–1980. Te obrazy nie przedstawiają ludzkiego cierpienia ani wojny — przynajmniej nie bezpośrednio. Raczej dotyczą architektury: budynków, pomników i monumentów. Pokazują struktury tak wspaniałe i futurystyczne, że można by pomyśleć, że są dziełami zaawansowanej rasy obcych. Ale te formy nie pochodzą z przyszłości, ani nawet z teraźniejszości. Są pozostałością architektonicznego dziedzictwa jednego z najkrócej istniejących narodów nowoczesnej epoki: Socjalistycznej Federacyjnej Republiki Jugosławii (SFRJ). Urodzona z obalenia monarchii i popiołów II wojny światowej, SFRJ dała swoim obywatelom możliwość na nowo wyobrazić sobie, jak ich świat mógłby wyglądać, gdyby odzwierciedlał ich najwyższe nadzieje i marzenia. Powstałe projekty architektów powojennej Jugosławii były być może najbardziej ambitnymi strukturami modernistycznymi, jakie kiedykolwiek wymyślono. Od szokująco pewnych siebie wież brutalistycznych po inneświatowe pomniki biomorficzne, te dzieła wstydzą wiele z rzekomo postępowej architektury tworzonej dzisiaj. Jeszcze bardziej zdumiewające jest to, że architektura SFRJ nie była projektowana przy użyciu komputerów. Była projektowana ręcznie i w dużej mierze budowana z betonu. Jednak, mimo że obrazy w tej wystawie są wizualnie wstrząsające, to jeszcze bardziej wstrząsające jest rozkład i zniszczenie, które te fenomenalne struktury przetrwały w krótkim czasie swojego istnienia. Teraz reprezentują zupełnie inną historię i przedstawiają nam zupełnie inny rodzaj pomnika: pomnik surowej rzeczywistości, że najwyższe marzenia ludzkiego umysłu czasami nie mogą wytrzymać najciemniejszych koszmarów ludzkiego serca.
Plan Główny
Nadrzędna koncepcja powojennego jugosłowiańskiego socjalistycznego projektowania mieszkań opierała się na przekonaniu, że każdy obywatel zasługuje na dostęp do komfortowej, wizualnie satysfakcjonującej przestrzeni życiowej. Wyobraź sobie taką ideę! Dziś żyjemy w świecie mikro-apartamentów i wspólnych przestrzeni życiowych, które bardziej przypominają akademiki niż domy. Tylko najbogatsi z nas mogą sobie pozwolić na przestronne mieszkania z dodatkowymi pokojami na takie rzeczy jak biblioteka czy pracownia artystyczna, nie mówiąc już o prywatnej przestrzeni na zewnątrz. Architekci socjalistycznej Jugosławii uważali, że przestrzeń i piękno nie powinny być luksusem. Ich budynki były projektowane z myślą o równości i sprawiedliwości. Bloki mieszkalne, kompleksy apartamentowe i hotele oferowały każdemu przynajmniej mały taras na świeżym powietrzu i trochę dodatkowego miejsca w środku, wraz z dużą ilością okien oraz przestrzenią publiczną otaczającą budynki, która była pięknie zagospodarowana, aby zachęcać do spotkań towarzyskich i aktywności na świeżym powietrzu.
Janko Konstantinov, Centrum Telekomunikacyjne, 1968-81, Skopje, Macedonia. Widok na
Fasada Południowo-Zachodniego Bloku. Zdjęcie: Valentin Jeck, 2016, zlecone przez Muzeum Sztuki Nowoczesnej.
Nawet budynki publiczne, takie jak biura, centra telekomunikacyjne i hotele, zostały zaprojektowane w celu przekazania nowoczesności i zainspirowania zwykłych ludzi do uwierzenia, że są częścią ruchu na rzecz budowy lepszego świata. W rzeczywistości niektóre z najbardziej inspirujących, a także najsmutniejszych obrazów w tej wystawie to te przedstawiające budynki publiczne. Na przykład, Narodowa i Uniwersytecka Biblioteka Kosowa jest z pewnością jedną z najbardziej wizualnie fascynujących struktur, jakie kiedykolwiek widziałem. Zaprojektowana przez chorwackiego architekta Andriję Mutnjakovicia, jest bogata w symboliczne formy i posiada ponad 90 kopuł. Jednakże, znaczna część jej zbiorów została spalona w wojnach jugosłowiańskich pod koniec lat 80. i 90., kiedy to budynek stał się również tymczasowym domem dla uchodźców. Dziś budynek znów jest operacyjny, ale jest w złym stanie. Wielu mieszkańców uważa go za szkaradę. Smutno jest widzieć zarówno to, co stało się z samą strukturą, jak i optymizm, który podkreślał jej projekt i stworzenie. Z drugiej strony, jest Hotel Adriatic II, utopijna budowla, która wciąż działa dzisiaj. Pokoje w tej luksusowej nieruchomości jednak nie są tanie. Socjalistyczna utopia zniknęła z tego miejsca, ale architektoniczna, przynajmniej częściowo, wciąż pozostaje.
Andrija Mutnjaković, Narodowa i Uniwersytecka Biblioteka Kosowa, 1971–82, Prishtina, Kosowo. Eksterior
widok. Zdjęcie: Valentin Jeck, 2016, zlecone przez Muzeum Sztuki Nowoczesnej.
Pomniki i mity
Najbardziej obiecującym aspektem tej wystawy są obrazy i opisy licznych pomników i memorialów z okresu Średniej Epoki, które są rozsiane po krajobrazie byłej Jugosławii. Pomnik Powstania Ilinden z 1903 roku, zaprojektowany przez Jordana i Iskrę Grabul, ma nadprzyrodzoną obecność. Jego formalne aspekty przywodzą na myśl bijące serce, minę lądową i hełm kosmiczny. Oznacza miejsce miłości i nadziei, a także głębokiej straty ludzkiej. Równie oszałamiający jest Pomnik Bitwy na Sutjesce, zaprojektowany przez Miodraga Živkovića i Đorđe Zlokovića. Nazywany również Pomnikiem Wojennym w Tjentiste, składa się z dwóch masywnych, postrzępionych, fraktalnych skrzydeł, które wznoszą się ku górze, tworząc przejście dla widzów. Znajduje się w Parku Narodowym Sutjeska w Bośni i Hercegowinie, został zbudowany na pamiątkę ponad 7000 osób, które zginęły w oporze przeciwko inwazji nazistowskiej. To przejmujący symbol, który wyraża przeciwstawne uczucia bólu i chwały. Moim zdaniem, jest to jeden z najbardziej udanych pomników wojennych, jakie kiedykolwiek zbudowano.
Miodrag Żivković i Đorđe Zloković, Pomnik Bitwy nad Sutjeską, 1965-71, Tjentište, Bośnia i Hercegowina.
Zdjęcie: Valentin Jeck, 2016, zlecone przez Muzeum Sztuki Nowoczesnej.
W tej wystawie znajduje się wiele innych miejsc, które niemal doprowadziły mnie do łez swoją wspaniałością, takich jak Pomnik Jasenovca, zaprojektowany przez Bogdana Bogdanovicia, który oddaje hołd ofiarom wymordowanym w obozie koncentracyjnym Jasenovac podczas II wojny światowej. Jednak jednym z najbardziej skłaniających do refleksji obrazów jest ten z Placu Rewolucji. Zaprojektowany przez Edvarda Ravnikara, miejsce to nazywa się dziś Placem Republiki. Jest to największy plac publiczny w Lublanie, stolicy Słowenii. Ogromna, płaska, betonowa przestrzeń otwarta jest flankowana przez bliźniacze, kątowe, geometryczne wieże. Jest uboga i przerażająco pusta. Zawiera w sobie ostateczne przesłanie tej wystawy, a być może także dziedzictwa całej utopijnej architektury jugosłowiańskiej: że zbudowane przestrzenie nie zawierają naszych aspiracji bardziej niż definiują nasze porażki. Zawierają tylko potencjał. To do ludzi, którzy żyją w ich obrębie i wśród nich, należy ożywienie tego potencjału. W kierunku betonowej utopii: Architektura w Jugosławii, 1948–1980 jest wystawiana w MOMA w Nowym Jorku do 13 stycznia 2019.
Bogdan Bogdanović, Pomnik w Jasenovcu, 1959–66, Jasenovac, Chorwacja. Zdjęcie: Valentin Jeck, 2016, zlecone przez Muzeum Sztuki Nowoczesnej.
Obraz wyróżniający: Edvard Ravnikar, Plac Rewolucji (dzisiaj Plac Republiki), 1960-74, Lublana, Słowenia. Zdjęcie: Valentin Jeck, 2016, zlecone przez Muzeum Sztuki Nowoczesnej.
Autor: Phillip Barcio