Przejdź do treści

Koszyk

Twój koszyk jest pusty

Artykuł: Tydzień w sztuce abstrakcyjnej – Razem tutaj w przyszłości przeszłości

The Week in Abstract Art – Together Here in the Future Past - Ideelart

Tydzień w sztuce abstrakcyjnej – Razem tutaj w przyszłości przeszłości

Czy istnieje coś takiego jak historia, jeśli opowieść jest niepełna? Jaki jest sens tworzenia osi czasu, jeśli niektóre wydarzenia i osiągnięcia są pomijane? I jak możemy upewnić się, że nasze nazwiska nie zostaną pominięte w rozmowie? W tym tygodniu przyglądamy się różnym spojrzeniom na historię sztuki abstrakcyjnej, w tym artyście zapomnianemu przez historię, artyście ignorowanemu przez historię oraz artyście ignorującemu historię. Następnie rozważamy kilku artystów abstrakcyjnych, którzy rozumieją, że jednym ze sposobów, by zostać zapamiętanym, jest bycie częścią zespołu.

Zagubieni i Odnalezieni

Dziś zobaczyliśmy coś niezwykłego w artykule o wystawie otwierającej się w Paryżu, w Galerie Openspace. Wystawa prezentuje prace artysty graffiti, który stał się malarzem abstrakcyjnym, SatOne, czyli Rafaela Gerlacha. Nie ma nic dziwnego w tym, że artysta uliczny przechodzi na profesjonalizm, ale coś, co powiedział autor artykułu, było zaskakujące. Powiedział on: „(Prace Gerlacha) są samookreśloną separacją od jakiegokolwiek nurtu sztuki w kanonie historii sztuki.” Zastanawialiśmy się: jak dzieło sztuki może być abstrakcyjne i jednocześnie być oddzielone „od jakiegokolwiek nurtu sztuki w kanonie historii sztuki”? Czy Abstrakcja nie jest nurtem sztuki? W kanonie historii sztuki?

Cóż. Niektórzy artyści chcą być pominięci w historii, inni są pomijani niechcący. Weźmy pod uwagę Normana Lewisa, opisanego niedawno w programie CBS Sunday Morning jako „jedyny” czarnoskóry przedstawiciel pierwszego pokolenia ekspresjonizmu abstrakcyjnego. Nie ma wątpliwości, że galerie jego czasów ignorowały Lewisa. Ale skąd wiemy, że nie ignorowały też innych czarnoskórych ekspresjonistów abstrakcyjnych? Nie wiemy. Bo byli ignorowani. Norman Lewis zapewne bardzo chciał być włączony do „jakiegokolwiek nurtu sztuki w kanonie historii sztuki”, ale zmarł w 1979 roku, zmarginalizowany. 3 kwietnia Pensylwańska Akademia Sztuk Pięknych kończy pierwszą dużą retrospektywę jego twórczości, 37 lat po jego śmierci. Na ich stronie internetowej Lewis jest określany jako „kluczowy”. To szacunek, na jaki zasługuje. Szkoda, że nie otrzymał go za życia.

Norman Lewis - Bez tytułu, 1953, olej na niegruntowanym płótnie

Abstrakcyjne Zapomnienie

Mówiąc o pomijaniu w historii sztuki, co powiecie na odkrycie abstrakcyjnych obrazów w schowku w Jodhpur w Indiach? Nieznany artysta z dworu Jodhpur namalował je w 1823 roku, najwyraźniej wynajdując malarstwo pola barwnego. Oto jedno z dzieł, panel pierwszy anonimowego artysty z cyklu „Trzy aspekty absolutu”, próba zilustrowania stworzenia wszechświata według mitologii Nath:

Trochę Pomocy od Przyjaciół

Jak więc nie zostać pominiętym w historii (chyba że chcemy)? Współpracujemy. Działamy razem. Im więcej żyć dotkniemy, tym więcej osób opowie nasze historie. Bądź jak nasza własna Elizabeth Gourlay, która w kwietniu bierze udział w pięciu wystawach zbiorowych. (elizabethgourlay.com/news) Albo jak szwajcarscy narciarze i artyści Nicolas Vuignier, Florian Bruchez i Sampo Vallotton, którzy razem tworzą sztukę na niebie, nakładając ekologiczny czarny ochrowy proszek na spody nart, a następnie filmując się w zwolnionym tempie podczas wykonywania efektownych skoków.

Albo bądź jak urodzona w Kanadzie artystka z Nowego Jorku Sougwen Chung, która jest chyba najbystrzejszą współpracowniczką, o jakiej ostatnio słyszeliśmy. Współpracuje z robotem (naszymi przyszłymi strażnikami historii). Chung zaprojektowała robota do tworzenia abstrakcyjnych rysunków razem z nią. Robot może naśladować ruchy Chung, obserwując ją przez kamerę. Chung mówi, że tworzy przyjemne sposoby nawiązywania kontaktów z robotami, by zrównoważyć nasze zwykłe antagonistyczne podejście.

Na koniec spójrzmy na kogoś, kto naprawdę rozumiał wartość sukcesu przez przynależność: artystę abstrakcyjnego Sol LeWitta. Zapalony kolekcjoner sztuki, LeWitt często wymieniał się dziełami ze swoimi licznymi przyjaciółmi, gromadząc kolekcję liczącą tysiące prac. Od 15 kwietnia Drawing Center w Nowym Jorku będzie prezentować 4000 dzieł z kolekcji LeWitta, w tym prace przyjaciół takich jak Dan Flavin, Robert Mangold i Eva Hesse.

Artykuły, które mogą Ci się spodobać

Masters in Dialogue: The Matisse-Bonnard Connection - Ideelart
Category:Art History

Mistrzowie w Dialogu: Połączenie Matisse'a i Bonnarda

W barwnym pejzażu sztuki początku XX wieku niewiele przyjaźni pozostawiło tak niezatarte ślady jak ta między Henri Matisse a Pierre Bonnardem. Odkrywając niezwykłą wystawę Fondation Maeght „Amitiés...

Czytaj dalej
Serious And Not-So-Serious: Cristina Ghetti in 14 Questions - Ideelart

Poważnie i nieco na wesoło: Cristina Ghetti w 14 pytaniach

W IdeelArt wierzymy, że historia artysty opowiadana jest zarówno w pracowni, jak i poza nią. W tej serii zadajemy 14 pytań, które łączą wizję twórczą z codziennym życiem — mieszając profesjonalne s...

Czytaj dalej
The Most Famous Pablo Picasso Paintings (And Some Abstract Heirs) - Ideelart
Anthony Frost

Najbardziej Znane Obrazy Pablo Picassa (I Niektórzy Abstrakcyjni Spadkobiercy)

Nie jest łatwym zadaniem określenie najbardziej słynnych obrazów Pablo Picassa. Pablo Picasso (znany również pod pełnym chrzestnym imieniem Pablo Diego José Francisco de Paula Juan Nepomuceno de l...

Czytaj dalej