
Alfonso Ossorio i jego Kongregacje Znalazków
Alfonso Ossorio to dziś niemal zapomniane nazwisko. A jednak Ossorio był kluczową postacią w rozwoju powojennej sztuki modernistycznej. Urodzony w zamożnej rodzinie, Ossorio był zapalonym kolekcjonerem dzieł sztuki, którego mecenat wspierał wielu artystów w kluczowych momentach ich kariery; był także uwielbianym bywalcem towarzyskim, a jego posiadłość we wschodnim Hampton na krótko stała się jednym z najbardziej wpływowych, choć nieformalnych, salonów sztuki w Nowym Jorku; Ossorio był również utalentowanym i fascynującym artystą, którego bystry umysł był zarówno pod wpływem, jak i wpływem na niektórych z czołowych geniuszy artystycznych XX wieku. Był bliskim przyjacielem i współpracownikiem Jacksona Pollocka i Lee Krasner w jednym z najbardziej twórczych okresów ich kariery. Był przyjacielem i protegowanym Jeana Dubuffeta w szczytowym okresie jego badań nad Art Brut. Ossorio był nawet jednym z pierwszych artystów wybranych na indywidualną wystawę przez Petty Parsons, gdy otworzyła swoją pierwszą galerię sztuki w Nowym Jorku, w księgarni Wakefield. Kilka wystaw w ostatnich pięciu latach próbowało ponownie zaprezentować współczesnej publiczności dzieła Ossorio. W 2013 roku The Phillips Collection w Waszyngtonie zorganizowało wystawę „Anioły, demony i dzicy: Pollock, Ossorio, Dubuffet”, ambitny portret wzajemnych wpływów tych trzech artystów. W tym samym roku Michael Rosenfeld Gallery zorganizowała indywidualną prezentację „Alfonso Ossorio: Linie krwi, 1949–1953.” Cztery lata później Sotheby’s zlicytowało zestaw obrazów Ossorio na rzecz fundacji, którą artysta założył przed śmiercią w 1990 roku. Te działania przynajmniej rozpoczęły rozmowę o tym, kim był ten enigmatyczny twórca. Jednak nie odpowiedziały na pytanie, dlaczego został zapomniany i dlaczego nigdy nie otrzymał należnego mu uznania. Czasem zastanawiałem się, czy jego zaniedbanie miało coś wspólnego z jego otwartymi przekonaniami religijnymi. Ossorio głosił duchowe ideały sztuki. Choć wychowany jako katolik, nie wyznawał żadnej dogmatycznej postawy. Zamiast tego opisywał religię jako głęboko osobistą i indywidualną sprawę niezbędną dla twórczości. Jak sam mówił: „Czuję, że cała poważna sztuka jest skarbnicą ducha.”
Uwolnienie prymitywu
Ossorio urodził się na wyspie Luzon w Manili na Filipinach w 1916 roku, jako czwarty z sześciu braci. Jego ojciec był zamożnym przedsiębiorcą w branży cukrowniczej. W wywiadzie z 1968 roku dla Smithsonian przyznał, że zainteresowanie sztuką zaczęło się od dzieł, które widział w wielkich katolickich kościołach, do których uczęszczała jego rodzina. Jednak opisywał tę sztukę jako „codzienną”. Jego prawdziwą inspiracją były europejskie czasopisma, które otrzymywała jego rodzina, wiele z nich zawierało obszerną sekcję o sztuce. Pamięta nawet, że był karany za wycinanie obrazków ze sztuką i próby stworzenia osobistego albumu. Ta pasja pomogła mu w końcu odnieść sukces jako studentowi sztuki na Cambridge i Harvardzie. Nauczył się być biegłym rysownikiem, grafikiem, rzeźbiarzem i malarzem olejnym figuratywnym. W głębi duszy marzył jednak o połączeniu się z czymś bardziej duchowym, bardziej eksperymentalnym i znacznie bardziej nowoczesnym.

Alfonso Ossorio - Szary Więzień, ok. 1950. Tusz, wosk i akwarela na papierze. 27 × 20 cali; 68,6 × 50,8 cm. Michael Rosenfeld Gallery, Nowy Jork
Napisał pracę dyplomową na Harvardzie na temat „Duchowe wpływy na wizualne przedstawienie Chrystusa.” Badała ona jego świadomość, że aby stworzyć nowy rodzaj religijnego obrazu, jego umysł musiał najpierw ewoluować. Przełom dla Ossorio nastąpił w 1948 roku, gdy zobaczył wczesną wystawę drip painting Jacksona Pollocka i kupił jeden z obrazów. Obraz został uszkodzony podczas transportu, więc zadzwonił do Pollocka i poprosił o naprawę. Pollock zaprosił Ossorio do swojego domu w East Hampton, aby mógł naprawić obraz. Dwaj szybko się zaprzyjaźnili. To, co fascynowało Ossorio, nie było tym, że Pollock był nowatorski. Wręcz przeciwnie. Pollock patrzył wstecz. Ossorio mówił, że Pollock „ominął renesans i cofnął się do znacznie wcześniejszego okresu, w którym idee były ważniejsze niż forma.” To Pollock przedstawił Ossorio Dubuffetowi, a Dubuffet wprowadził Ossorio w świat Art Brut – dzieł więźniów, dzieci i mieszkańców zakładów psychiatrycznych, które zbierał. W tych przykładach Ossorio znalazł wolność, by porzucić swój realistyczny styl i uwolnić własny prymitywizm, który przybliżył go do boskości.

Alfonso Ossorio - #2 - 1953, 1952. Tusz, wosk i akwarela na tekturze. 60 × 38 cali; 152,4 × 96,5 cm. Michael Rosenfeld Gallery, Nowy Jork
Zgromadzenia
Prymitwizm pojawił się w jego obrazach na początku lat 50. Symbolika religijna łączy się z intuicyjnym, bujnym, rozległym stylem zagadkowej, malarskiej abstrakcji w dziełach takich jak „A Toi La Gloire (Twoja chwała)” z 1950 roku oraz „3-częściowy kolaż” (1954). Tymczasem surowa brutalność, duchowy blask i kompozycyjna harmonia łączą się w obrazach takich jak „Powolny taniec i staccato” (1955) oraz „Bez tytułu (W55-011)” (1955). Jednak medium malarskie nie było wystarczające, by Ossorio mógł w pełni wyrazić swoje uczucia. Czuł, że coś jest pomijane. Aby wypełnić tę pustkę, zaczął wstawiać znalezione przedmioty, takie jak guziki, gwoździe, części butów i połamane ramki do obrazów, w warstwy impastu farby. Wkrótce znalezione przedmioty stały się ważniejsze niż farba. Zaczął używać plastiku do łączenia tych przedmiotów, tworząc dzieła, które większość ludzi nazywa assemblage, ale które Ossorio nazywał „zgromadzeniami”.

Alfonso Ossorio - Niebieski Tancerz, 1962. Zgromadzenie z różnych materiałów na panelu. 26 1/4 × 21 × 1 3/4 cala; 66,7 × 53,3 × 4,4 cm
Ossorio mówił: „Zacząłem nazywać je zgromadzeniami, ponieważ wszystkie elementy współdziałają i części są zjednoczone dla ostatecznego celu, pracując na jeden końcowy efekt.” Jednak skojarzenie z ideą zgromadzenia kościelnego jest nieuniknione. Większość zawiera wiele przedmiotów przypominających oczy, ale nie wszystkie to oczy ludzkie; są też oczy ryb, ptaków, myszy. Wśród nich znajdują się prawdziwe kości. Stworzenia i przedmioty, które kiedyś posiadały te części, są martwe, ale zyskują drugie życie jako część tych nowych dzieł sztuki. Pod pewnymi względami te prace są pięknym hołdem dla czasu i miejsca, w którym Ossorio rozkwitał — czas, gdy więcej przedstawicieli różnych kultur zbiegało się w jednym mieście, żyjąc razem i mieszając swoje idee w harmonijną kakofonię, niż być może kiedykolwiek wcześniej. Jego zgromadzenia — uświęcone zestawienia różnorodnych przedmiotów połączonych, by zacząć nowe życie — są wzniosłymi przejawami szacunku, jaki Ossorio miał dla różnorodności swojego pokolenia i dla nadziei, którą ono niosło.
Zdjęcie główne: Alfonso Ossorio - Bez tytułu, ok. 1951. Tusz, wosk i akwarela na papierze. 19 3/4 × 25 1/2 cala; 50,2 × 64,8 cm. Michael Rosenfeld Gallery, Nowy Jork
Wszystkie obrazy użyte wyłącznie w celach ilustracyjnych
Autor: Phillip Barcio






