
Legenda sceny artystycznej LA Ed Moses zmarł w wieku 91 lat
Ed Moses, pionier kalifornijskiego awangardowego ruchu, zmarł spokojnie 17 stycznia 2018 roku w swoim domu w Venice Beach, otoczony rodziną. Wiele osób dzisiaj nie wie, kim był Moses. A jeśli znają to imię, nie potrafią wyobrazić sobie jego pracy. Może to dlatego, że chociaż był jednym z najbardziej płodnych i wpływowych malarzy swojego pokolenia, był także jednym z najbardziej nieuchwytnych. Moses nigdy nie nazywał siebie profesjonalnym artystą. To określenie pozostawił tym, którzy pielęgnowali konkretne estetyczne pozycje w odpowiedzi na wymagania rynku. Postrzegał siebie jako kogoś, kto po prostu kochał malować. Cenił sobie wolność i eksperymentowanie, i był całkowicie otwarty podczas pracy. Uważał, że podróż w kierunku odkrycia jest najciekawszą częścią tworzenia sztuki. Nawet gdy osiągnął styl, który był popularny wśród kupujących, Moses zmieniał to, co robił, w poszukiwaniu swojej następnej podróży. W rezultacie jego dorobek jest tak różnorodny, że często nawet dla tych, którzy go znali, trudno jest zidentyfikować, czy dane dzieło jest jego. To jeden z powodów, dla których imię Ed Moses często pomijane jest w książkach o historii sztuki. Historia sztuki opowiadana jest głównie z perspektywy rynku sztuki. Większość pieniędzy płynie do natychmiast rozpoznawalnych dzieł stworzonych przez ludzi z łatwymi do opowiedzenia historiami życia. Moses nie pasował do żadnej z tych kategorii. Jego historia życia była często tak chaotyczna i nieprzewidywalna jak jego sztuka. Ale chociaż nigdy nie osiągnął właściwego uznania za życia, stworzył żyzną spuściznę, która dopiero zaczyna kwitnąć. Jest przykładem dla artystów, którzy pragną odkrywać więcej niż swój potencjał rynkowy. Jest dowodem na to, że istnieje świat sztuki w obrębie świata sztuki, który wspiera kwitnącą populację renegatów zaangażowanych w bycie pomysłowym i wolnym.
Dzikie serce
Kiedy Ed Moses zmarł, jego żona Avilda Peters była u jego boku. Poślubiła Moses'a dwa razy. Po raz pierwszy w 1959 roku. Po 17 latach para się rozwiodła. Ponownie wzięli ślub w 2015 roku. Moses powiedział kiedyś "The Los Angeles Times", że przyczyną ich rozwodu była jego własna "szaleństwo". Spojrzenie na jego drogę do zostania artystą rzuca światło na to, co miał na myśli. Moses nauczył się w młodym wieku, że życie jest nieprzewidywalne i bezlitosne. Był jedynym ocalałym z trojga rodzeństwa. Jego rodzice mieszkali na Hawajach. Ich najstarszy syn zmarł przed narodzinami Eda. Jeszcze będąc w ciąży z Edem, jego matka opuściła ojca i wyruszyła w poszukiwaniu nowego życia w Kalifornii. Moses urodził się na statku. Dziesięć lat później zmarł jego drugi brat, w wieku 14 lat.
Moses porzucił szkołę średnią w wieku 17 lat i wstąpił do Marynarki Wojennej. Służył jako medyk w ostatnich latach II wojny światowej, a po odejściu z wojska przez krótki czas rozważał zostanie lekarzem. Jednak jego intelekt bardziej pasował do kreatywności niż do struktury szkoły medycznej. W rzeczywistości nawet szkoła artystyczna była dla niego zbyt sztywna. Mosesowi zajęło dziesięć lat zdobycie tytułu magistra sztuk pięknych, po przenoszeniu się między różnymi szkołami. Kiedy w końcu ukończył swoje MFA, zakończył swoją edukację na własnych warunkach, organizując swoją ostatnią wystawę dyplomową nie na kampusie, jak to robi większość kandydatów, ale poza nim, w Ferus Gallery, wtedy jeszcze skromnej, nowej galerii w West Hollywood.
Ed Moses - Cuba #2, 2014-2015, Acrylic on canvas, 52 × 43 × 1 1/2 in, 132.1 × 109.2 × 3.8 cm, William Turner Gallery, Santa Monica, © Ed Moses
Oryginalny Stud
Galeria Ferus ustanowiła artystów związanych z dwoma najbardziej wpływowymi kalifornijskimi propozycjami estetycznymi – Ruchem Światła i Przestrzeni oraz Finish Fetish. Kiedy galeria została otwarta, była poświęcona pokazywaniu sztuki, której nikt inny nie chciał pokazywać. Artystom pozwolono robić, co tylko chcieli w tej przestrzeni. I była neutralna płciowo. Pierwsza wystawa obejmowała artystów mężczyzn i kobiet, a pierwsza indywidualna wystawa w galerii należała do kobiecej malarki abstrakcyjnego ekspresjonizmu Sonii Gechtoff. Jednak wkrótce po otwarciu Ferus stało się jasne, że nie jest to model biznesowy, który mógłby się utrzymać. Lista artystów została skrócona. Ci, którzy pozostali, w tym Moses, Craig Kauffman, Robert Irwin, John Altoon, Billy Al Bengston, Larry Bell i Ed Ruscha, byli niemal całkowicie mężczyznami. Zaczęli nazywać siebie The Studs.
Do 1966 roku, kiedy Ferus Gallery zamknęła swoje podwoje, pieniądze przestały być problemem, ponieważ wielu artystów z The Studs zdobyło uznanie. Z powodu eksperymentalnego charakteru swojej pracy, Moses pozostał szczęśliwie na marginesie. Jego pierwsze znaczące sprzedaże miały miejsce dopiero w latach 70. Nawet wtedy, gdy niektóre cykle prac, takie jak jego obrazy żywiczne, stały się popularne wśród kolekcjonerów i muzeów, zmieniał swoje podejście w poszukiwaniu czegoś świeżego, co mogłoby zaangażować jego wyobraźnię. Powiedział kiedyś Los Angeles Times: „Nie chcę robić obrazów, które mogę zrobić.” Bardziej interesowały go procesy powtarzalne, podczas których mogły się zdarzyć przypadkowe odkrycia.
Ed Moses - S Wall #X3, 2016, Acrylic on canvas, 60 × 138 × 1 1/2 in, 152.4 × 350.5 × 3.8 cm, William Turner Gallery, Santa Monica, © Ed Moses
Fajna szkoła
Choć jego eksperymentalne podejście mogło opóźnić jego sławę, Moses był dobrze znany innym artystom oraz instytucjom, które wspierają prace artystów awangardowych. Otrzymał stypendium Guggenheima w 1980 roku i miał retrospektywę w Muzeum Sztuki Współczesnej w Los Angeles. A dzisiaj jego obrazy znajdują się w stałych zbiorach ponad 40 amerykańskich muzeów, w tym w MoMA, Whitney, Walker Art Center i Menil Collection. Zostawił również swój ślad w szerszej kulturze Kalifornii, gdzie znany jest jako założyciel Cool School.
Moses ustanowił kalifornijską tradycję unikania powagi i celebryctwa związanych z nowojorską sceną artystyczną. Choć można dyskutować, ilu z jego współczesnych zasługiwało na etykietę Cool School, nie ma wątpliwości, że Moses ją zdobył. Pozostał eksperymentalny i płodny aż do końca swojego życia. Po otrzymaniu rozrusznika serca powiedział Artnet w 2016 roku, przygotowując się do retrospektywy w Nowym Jorku: "Od tego czasu jestem na wózku inwalidzkim... ale wciąż maluję. Każdego dnia wymyślam sposoby malowania przy użyciu materiałów, narzędzi i przestrzeni, które mam, i sprawia mi to radość." Oprócz ciała mistrzowskiej sztuki abstrakcyjnej, którą pozostawił po sobie, to dziedzictwo pomysłowości, kreatywności i zabawy jest tym, za co Moses będzie najbardziej zapamiętany.
Ed Moses - Fruit Bar 3, 2016, Acrylic on canvas, 24 × 30 in, 61 × 76.2 cm, Telluride Gallery of Fine Art, © Ed Moses
Obraz wyróżniający: Ed Moses - Najpierw spójrz na obrazy. Potem pogadamy, Widok instalacji, 2016, Dzięki uprzejmości artysty i Blain|Southern, Zdjęcie: Peter Mallet
Wszystkie obrazy użyte tylko w celach ilustracyjnych
Autor: Phillip Barcio