
Nieśmiertelne Dziedzictwo Jacka Whittena
Jack Whitten—uznawany za wybitnego malarza abstrakcyjnego, filozofa społecznego i lidera kulturowego—zmarł w wieku 78 lat. W swojej karierze wystawienniczej, która trwała ponad 50 lat, Whitten stworzył artystyczne dziedzictwo oparte na tej samej zasadzie, według której żył—że zmieniając nasze postrzeganie, możemy stworzyć bardziej pokojową kulturę. W pracowni był koncepcyjnie rygorystyczny, estetycznie dynamiczny i nieustannie eksperymentujący. Większość artystów ma szczęście rozwijać jedną unikalną wizualną pozycję w trakcie swojej kariery. Whitten rozwinął kilka. Jego podejście było tak innowacyjne i eksperymentalne, że często prowadziło do nieporozumień, nawet wśród jego zwolenników. Ta rzeczywistość sprawiła, że Whitten był niedoceniany przez rynek przez większość swojego życia i niedostatecznie uznawany w rozmowach o historii sztuki. Jednak mentalność dealerów sztuki i kupujących w końcu zaczęła doganiać Whittena w ciągu ostatnich piętnastu lat, w trakcie których jego prace pojawiły się w ponad 40 wystawach. Ludzie zaczynają doceniać, że pomimo różnorodnych stylów, które Whitten stosował, istnieje wiele jednoczących aspektów jego twórczości. Na przykład, idea warstw jest ważna dla wszystkiego, co Whitten stworzył. Tak samo ważna jest koncepcja postrzegania. Światło również ma znaczenie. I tak samo wzór. Te cztery elementy odnoszą się do tego, co Whitten luźno opisał jako jego „światopogląd”. Jak wyjaśnił: „Światopogląd to kosmiczna deklaracja istnienia.” Jego światopogląd polegał na tym, że światło pomaga nam postrzegać; a postrzeganie pomaga nam rozpoznawać wzory; wzory prowadzą nas do formułowania naszych przekonań; a nasze przekonania określają, jak strukturyzujemy społeczeństwo. Whitten nalegał, że sztuka może być potężnym czynnikiem zmiany, ponieważ odnosi się do naszego postrzegania i może w ten sposób pomóc nam stworzyć bardziej etyczny i empatyczny świat.
Sztuka jest naszą jedyną nadzieją
Whitten po raz pierwszy dostrzegł transformacyjną moc sztuki w swoich wczesnych dwudziestych latach. Postrzegał ją jako metodę radzenia sobie z tym, co do tego momentu było dla niego przerażającym doświadczeniem świata. Opisał dorastanie na amerykańskim południu w jasnych słowach — nieustanny rasizm i przemoc skierowana w jego stronę oraz w stronę każdej innej osoby koloru. Opuszczając swój rodzinny stan Alabama w 1960 roku, w wieku 21 lat, nigdy się nie wrócił. Przeprowadził się do Nowego Jorku i zapisał się do Cooper Union. Czternaście lat później jego prace były świętowane na wystawie indywidualnej w Whitney Museum of American Art. Wiele z prac na tej wystawie należało do tego, co uważa się za jego pierwszą ikoniczną pozycję wizualną — jego tzw. obrazy "slab". Aby stworzyć te prace, Whitten kładł swoje płótna na podłodze i przesuwał farbę po nich za pomocą gumowej szpachelki. Gdy tylko jedna warstwa farby wyschła, nakładał kolejną, i tak dalej. Budował warstwy, aż powierzchnia stała się gęsta i wymiarowa. Każdy kolor podstawowy przebija się na końcu.
Jack Whitten - Untitled, 1968, Pastel on paper, 11 3/8 × 19 3/4 in, 28.9 × 50.2 cm, photo credits Allan Stone Projects, New York
Dla Whittena te obrazy były filozoficzną próbą przełamania się do alternatywy poza jego brutalną przeszłością. Były próbą nie tyle odkrycia tego, co uniwersalne, ile raczej odkrycia tego, co istnieje poza jaźnią. Wierzył, że kultura jest wypełniona stereotypami, a ten proces pracy, pozwalania, by wszystkie różne kolory i warstwy prześwitywały do ostatecznej, abstrakcyjnej kompozycji, był sposobem na zniszczenie oczekiwań, na których te stereotypy się opierają. Jego obrazy „slab” są zaproszeniem do zastanowienia się, co się dzieje; do kwestionowania, jak coś jest tworzone; do analizy istniejących założeń; i do myślenia o czymś innym niż to, co znane. Postrzegał je jako bezpośrednią próbę zdezorientowania sztywnego myślenia. Jak kiedyś powiedział: "Sztuka ma moc burzenia barier wzniesionych przez prostodusznych myślicieli fundamentalistycznych, którzy próbują utrzymać władzę. Jeśli fundamentalistom przerażają Czerwony, Żółty i Niebieski, to Czerwony, Czarny i Zielony, lub Różowy i Lawendowy muszą dawać im koszmary!"
Jack Whitten - solo show at Hauser & Wirth, New York, Jan 26th – Apr 8th 2017, installation view, photo credits Hauser & Wirth, New York
Brak celu, tylko struktura
Gdy Whitten stał się znany z jego obrazów „slab”, porzucił tę technikę i zaczął pracować w stylu kolażu, używając wyschniętych kawałków farby akrylowej jako płytek. Używając tych płytek, stworzył coś, co przypomina mozaiki. Zdał sobie sprawę, że nie układając tych kawałków farby płasko, odbijają one światło w inny sposób, dodając wymiaru i życia dziełom. To stało się jego następną ikoniczną pozycją wizualną. Kontynuował rozwijanie tej techniki przez lata, w końcu dochodząc do metody tworzenia form dla swoich płytek farby, zamiast polegać na kawałkach farby. Nazwał te formowane płytki farby „gotowymi teraz” i użył ich do konstruowania architektonicznych kompozycji, które przypominają ściany z cegieł. Użył tej techniki do stworzenia swoich obrazów „memorialnych”, takich jak 9-11-01, który upamiętnił ataki na World Trade Center, które widział ze swojego mieszkania w Tribeca. Ale nawet ta technika, która okazała się najbardziej popularna wśród kolekcjonerów i instytucji, nie była jego ostatecznym celem estetycznym. Kontynuował eksperymentowanie i rozwijanie się przez resztę swojego życia.
Jack Whitten - solo show at Hauser & Wirth, New York, Jan 26th – Apr 8th 2017, installation view, photo credits Hauser & Wirth, New York
Istnieje wiele klisz, aby odpowiedzieć na metafizyczne pytanie, co jest ważniejsze w życiu: podróż czy cel. Whitten miał ulubione powiedzenie, które usłyszał od swojego byłego dealera Allana Stone'a. Brzmiało ono: „Nie ma celu.” Dla Whittena życie istniało na kontinuum — drodze donikąd. Wszystko, co się dla niego liczyło, to procesy — procesy widzenia; myślenia; eksperymentowania; tworzenia. Przez całą swoją karierę pozostał wierny przekonaniu, że zawsze czeka coś nowego za zakrętem. Jak jazzman grający w określonym tonie, nadawał sobie podstawowe struktury — intelektualne punkty wyjścia oparte na podstawowych filozofiach. A stamtąd improwizował. Wzory, warstwy i światło, które zostawił nam do podziwiania, oferują nam ścieżki do nowych systemów percepcji. Pokazują nam drogę naprzód ku czemuś głębszemu i ważniejszemu niż ja.
Jack Whitten - Black Monolith, II: Homage To Ralph Ellison The Invisible Man, 1994, Acrylic, molasses, copper, salt, coal, ash, chocolate, onion, herbs, rust, eggshell, razor blade on canvas, 58 × 52 in, 147.3 × 132.1 cm, © Jack Whitten/Artists Rights Society (ARS), New York
Obraz wyróżniający: Jack Whitten - Pięć dekad malarstwa, Target i Friedman Galleries, 13 września 2015 - 24 stycznia 2016, zorganizowane przez Muzeum Sztuki Współczesnej w San Diego
Wszystkie obrazy użyte tylko w celach ilustracyjnych
Autor: Phillip Barcio