
Galaktyki i Uniwersa Roberta Pana
Pierwsza wystawa w nowej galerii Bermel von Luxburg w Berlinie to pokaz nowych dzieł włoskiego artysty abstrakcyjnego Roberta Pana. Nie mogło być lepszego wyboru — świętowanie powstania nowej przestrzeni dziełami uznanego twórcy nowych światów. Każdy obiekt, który Pan tworzy w swoich pracowniach (jedna znajduje się w Bolzano we Włoszech, a druga w Miami w USA), czy to wisi na ścianie, czy stoi na podłodze, stanowi rodzaj artystycznego początku. Warstwa po warstwie pigmentu i żywicy gromadzi się na powierzchni z metalowej siatki, aż wyłania się coś złożonego i pięknego. Siły tarcia i grawitacji wymuszają swoje działanie — na każdym etapie obecna jest tajemnica. Kiedy dzieło jest ukończone? Może nigdy. Może proces mógłby trwać wiecznie. Patrzenie na jeden z tych obrazów jest jak wpatrywanie się w głęboką przestrzeń przez teleskop, podziwianie niezliczonych warstw kół i świateł, albo niekończących się, bezkształtnych, wirujących, gazowych galaktyk. Również jest to jak patrzenie przez mikroskop na drobne zawiłości ziarenka piasku lub maleńkiego organizmu żywego. To wizja makro i jednocześnie spojrzenie na mikro. Choć Pan pracował wcześniej na ogromną skalę, te nowe dzieła prezentowane w galerii Bermel von Luxburg mają skalę ludzką; można je objąć wzrokiem w całości, a jednocześnie ich złożoność i głębia potrafią zatrzymać wyobraźnię na wiele godzin. To, co widzimy, zdaje się ewoluować, odsłaniając coraz więcej do odkrycia. Potrzebne jest poddanie się. Jeśli spróbujesz zobaczyć wszystko, co tam jest, możesz skończyć nic nie widząc. Jeśli się rozluźnisz i po prostu poddasz pragnieniom swojego oka, zobaczysz wszystko, czego potrzebujesz.
Sztuka czasu
Tworząc swoje obrazy, Pan pokazuje, że wszystkie rzeczy we wszechświecie współdziałają z czasem. Prawa fizyki gwarantują pewne zdarzenia, ale w ramach tego luźnego schematu bada, jakie nieznane wizje mogą jeszcze zostać ujawnione. W jego pracowni wszystko jest możliwe. Jego praca opiera się na metodzie: upływie czasu; fizyce ciał stałych i cieczy; powolnym gromadzeniu się elementów w przestrzeni; ewolucji kolorów, kształtów i form. Każde z dzieł prezentowanych na wystawie Roberta Pana w galerii Bermel von Luxburg jest jak unikalny wizualny ekosystem. Każde zaczyna się od powierzchni z metalowej siatki. Na nią Pan nakłada warstwę żywicy (pracuje w ciepłych klimatach, aby jego materiały działały prawidłowo). Szlifuje powierzchnię, a potem nakłada kolejną warstwę. Do mieszanki dodawane są chemikalia i elementy. Zachodzą reakcje; pojawiają się kolory, kształty i formy. Więcej żywic jest nakładanych ręcznie; więcej szlifowania; więcej pigmentu.

Robert Pan - dzieło sztuki, zdjęcie dzięki uprzejmości Bermel von Luxburg Gallery, © Robert Pan
Obserwowanie pracy Pana budzi podziw dla procesów, ale nazwanie go artystą procesu byłoby niedokładne, a przynajmniej zbyt skromne. Jego praca ma charakter geologiczny. To współpraca między ludzkimi rękami a narzędziami mechanicznymi — między siłami natury a przemysłu — razem realizujące wolę intuicji. To pokaz sztuki czekania. Jego metoda jest ukazana w filmie Robert Pan - Praca w warstwach. Pokazuje, jak oczywiste jest, że ostateczny obraz prawie nie ma dla Pana znaczenia. Wybory dokonywane po drodze mają własną logikę i powód istnienia. Końcowy obiekt naśladuje to, co widzimy w naturze. Przypomina nam o nas samych i naszym otoczeniu. Zawsze jest abstrakcyjny, tak jak nasz własny świat. Metoda jego powstania jest jego znaczeniem.

Robert Pan - dzieło sztuki, zdjęcie dzięki uprzejmości Bermel von Luxburg Gallery, © Robert Pan
Rzeźbiarskie a rzeźba
Poza radością głębokiego wpatrywania się w obrazy Pana, jest jeszcze jeden przyjemny aspekt jego pracy. Angażuje umysł w rozmowę o definicji rzeźby. Dzieła prezentowane w galerii Bermel von Luxburg wiszą na ścianie, więc większość osób, w tym ja, nazwałaby je obrazami. Jednak ich wymiarowa obecność; cechy wystawania w przestrzeń zarówno fizycznie, jak i wizualnie; oraz kumulatywny charakter procesu ich powstawania: te cechy są wyraźnie rzeźbiarskie. Czy te obiekty nie są więc rzeźbami, a jednocześnie obrazami? Sam Pan był pierwotnie szkolony jako rzeźbiarz. Na początku kariery pracował z materiałami takimi jak złoto, szkło i wosk, badając wiele możliwości, jakie ujawniają ich unikalne cechy. Te materiały zaprowadziły go do żywicy — medium, które zaczyna się jako coś plastycznego, jak ciepły wosk, roztopione szkło czy stopione złoto, a potem staje się twarde, po czym można je szlifować i formować, odsłaniając nowe faktury i ukryte warstwy.

Robert Pan - dzieło sztuki, zdjęcie dzięki uprzejmości Bermel von Luxburg Gallery, © Robert Pan
W jego umyśle być może Pan nadal rzeźbi. To naprawdę tylko fakt, że gotowe obiekty wiszą na ścianie i można je oglądać tylko z jednej perspektywy — dwuwymiarowej powierzchni — definiuje je jako obrazy. Różnica może wydawać się nieistotna, ale to kwestia tego, jak patrzymy na dzieło sztuki i czy czujemy potrzebę dalszego patrzenia i zastanawiania się. W chwili, gdy dokładnie wiemy, co widzimy — tajemnica znika. Jak pokazują jego nowe dzieła, Pan nie jest zainteresowany pokazywaniem nam obrazów tego, co rozumiemy. Nie zależy mu na powielaniu tego, co już widzieliśmy i rozpoznajemy. Poświęca się uruchamianiu pradawnych sił tworzenia w nadziei odkrycia tego, co wciąż pozostaje nieznane. Robert Pan w Bermel von Luxburg Gallery to podróż w ciekawość. To szansa, by zmierzyć się zarówno z potęgą, jak i ograniczeniami własnego wzroku oraz poddać się nieskończonym abstrakcyjnym cudom naszego świata.
Zdjęcie główne: Robert Pan - dzieło sztuki, zdjęcie dzięki uprzejmości Bermel von Luxburg Gallery, © Robert Pan
Wszystkie zdjęcia użyte wyłącznie w celach ilustracyjnych
Autor: Phillip Barcio






