
Tydzień w sztuce abstrakcyjnej – Co w mnie widzisz?
Zadzwońcie do Webster’s! Wymyśliliśmy nowe słowo! Przeglądając w tym tygodniu internetową aukcję grafik Christie’s, zatrzymaliśmy się, by wyszukać w Google obraz Franka Stelli. Niespodziewanie pojawiły się obrazy linii Prada inspirowanej DeStijlem, zaprezentowanej podczas zeszłotygodniowego Tygodnia Mody 2016 w Mediolanie. To wywołało rozmowę o potężnym wpływie sztuki abstrakcyjnej na modę, co z kolei skłoniło nas do zauważenia wpływu abstrakcji w innych miejscach, takich jak przedszkola, sale konferencyjne i przestrzeń kosmiczna; co doprowadziło do językowego objawienia. W tym tygodniu dzieje się znacznie więcej, na przykład otwarcie Armory Show oraz londyńska wystawa, która na nowo otwiera dyskusję o tym, kto wynalazł sztukę abstrakcyjną.
Wtajemniczeni kontra Outsiderzy
Zapytaj dowolnego znawcę sztuki: „Kto namalował pierwszy czysto abstrakcyjny obraz?” i prawdopodobnie usłyszysz: „Wassily Kandinsky.” (Tak właśnie my mówiliśmy.) Ale jak zauważył amerykański pisarz Wallace Stegner: „Nie możemy powiedzieć, kto pierwszy miał pomysł; możemy tylko powiedzieć, kto pierwszy uczynił go wpływowym.”
W tym tygodniu Serpentine Gallery w Londynie otwiera wystawę obrazów Hilmy af Klint. Klint była outsiderką sztuki, szwedzką mistyczką, która prowadziła seanse, sama będąc medium. Najwyraźniej prowadzona przez duchy, stworzyła zbiór abstrakcyjnych obrazów, które powstały na długo przed pierwszymi abstrakcyjnymi dziełami Kandinsky’ego. Zobacz Hilma af Klint: Malowanie Niewidzialnego, w Serpentine od 3 marca do 15 maja.
Fieroza Doorsen - Bez tytułu, 2014, 34 x 48 cm
Abstrakcja wszędzie
Aby zobaczyć dzisiejszych wtajemniczonych sztuki abstrakcyjnej, wybierz się w tym tygodniu do Nowego Jorku na Armory Show (3–6 marca). Będąc w okolicy, koniecznie odwiedź solową wystawę Joanne Freeman w Kathryn Markel Fine Arts, w Chelsea. Joanne współpracuje z IdeelArt od 2015 roku.
Jeśli szukasz dzisiejszych outsiderów sztuki abstrakcyjnej, zacznij może od Kentucky. W zeszłym tygodniu Auburn Preschool w Auburn w Kentucky zorganizowało tymczasową wystawę sztuki abstrakcyjnej. Przedszkolaki zainspirowała książka dla dzieci o myszce żyjącej w nędzy, która staje się artystą, by móc malować „kształty i kolory radości.”
A jeśli jesteś w tym tygodniu w Indiach, odwiedź wystawę „Pasja sztuki” Redona Satyama K w galerii sztuki Aakriti w Centrum Kultury Vijayawada. Satyam K maluje z zawiązanymi oczami. Jego celem jest „utworzenie zapisu poprzez namalowanie nawet 10 abstrakcyjnych obrazów jednocześnie z zamkniętymi oczami.”
Jeremy Annear - Paradolia II, 2010, 50 x 60 cm
Teraz to widzisz
Być może, aby zobaczyć sztukę abstrakcyjną, wcale nie musisz jej widzieć. Słowo pareidolia oznacza dostrzeganie obrazu, który tak naprawdę nie istnieje, jak Człowiek na Księżycu. Często zdarza się to przy sztuce abstrakcyjnej, gdy widzowie mówią: „To wygląda jak twarz!” albo „Widzę pianki!”
W tym tygodniu zauważyliśmy trzy historie przeciwieństwa pareidolii. CNN opisało niedawne zdjęcia lotnicze wybrzeża Islandii autorstwa fotografa Zacka Secklera. Nagłówek? „Sztuka abstrakcyjna… czy wybrzeże Islandii?” W przemówieniu o wynikach za czwarty kwartał, dyrektor generalny holenderskiej firmy geotechnicznej Fugro pokazał zdjęcia rurociągów, mówiąc: „To, co widzicie na tym zdjęciu, może wyglądać jak sztuka abstrakcyjna, ale to w rzeczywistości inspekcja podmorskiego rurociągu.” Wreszcie NBC News opublikowało fotografie astronauty Scotta Kelly’ego, który spędził cały poprzedni rok w kosmosie, stwierdzając, że „przechodzą od stonowanych monochromów do zdumiewających eksplozji kolorów i często wyglądają jak sztuka abstrakcyjna.”
Zamiast widzieć coś, czego nie ma, to historie o niewidzeniu tego, co jest. Nazywamy to sedrum, od łacińskiego Sed rerum, co znaczy „zamiast rzeczywistości.” (Proszę bardzo, języku angielski.)
Zdjęcie wyróżnione: Joanne Freeman - Trzy królowe, 2015






