
Wywiad z australijskim fotografem George'em Byrne'em z siedzibą w Los Angeles
George Byrne ma oko do rozpoznawania formalnych wzorców wizualnych codziennego życia. W swoim przybranym rodzinnym mieście Los Angeles wędruje po mieście, uchwycając fotograficzne kompozycje, które naśladują wizualne języki modernistycznej sztuki abstrakcyjnej. Figury geometryczne; wzory liniowe; pola barwne; formy biomorficzne; złudzenia optyczne — gdziekolwiek spojrzy, widzi współgrę tych wszystkich elementów. Przez jego obiektyw czasem zwyczajna estetyka miejskiego otoczenia przemienia się w wszechświat intrygi i emocji. Podobnie jak włoski fotograf Franco Fontana i niemieccy artyści konceptualni Bernd i Hilla Becher, Byrne ma wrodzony dar używania aparatu nie tylko do uchwycenia tego, co jest widoczne dla każdego, ale także do ukazania ukrytego świata piękna i złożoności, który wielu z nas mogłoby przeoczyć, przemierzając codzienne życie. Niedawno mieliśmy okazję porozmawiać z Byrne’em i poznać jego przemyślenia na temat jego pracy, praktyki oraz związku między fotografią a sztuką abstrakcyjną.
IdealArt: Niektóre z twoich fotografii to portrety miasta i krajobrazu, ale dominują w nich płaskie kształty, przez co wydają się bardziej abstrakcyjne w swoim zamyśle. Opowiedz nam trochę więcej o swojej pracy ogólnie i dlaczego fotografia jako medium cię przyciąga?
George Byrne: Kiedy zacząłem robić zdjęcia w młodym wieku, zajmowałem się też malarstwem i rysunkiem, więc myślę, że od początku podchodziłem do fotografii dość otwarcie. Interesowało mnie, jak fotografie prostych, gotowych rzeczy mogą oddać uczucie lub nastrój, tak jak obraz abstrakcyjny. Zawsze fotografowałem w naturalnym świetle. Nie miałem zbyt wiele szczęścia w pracy komercyjnej, ale przez lata eksperymentowałem z różnymi aparatami i próbowałem wszystkiego, od portretów po bardziej tradycyjne czarno-białe pejzaże.
Przeprowadzka do Los Angeles 8 lat temu skierowała mnie na ścieżkę, na której obecnie jestem. Krajobraz tutaj bardzo mnie poruszył, od razu po przyjeździe widziałem dosłownie wszystkie te zdjęcia, które chciałem zrobić, jakby były podane na tacy. Byłem (i nadal jestem) całkowicie zafascynowany tym miejscem. Dzięki wielu próbom i błędom (oraz jeździe samochodem) udało mi się stworzyć serię, która wciąż się rozwija.

George Byrne - Niebieski daszek z żółtym
IA: Czy możesz opisać swój proces twórczy?
GB: W tej chwili przygotowuję się do dwóch wystaw, więc jestem w swoim atelier po pas w negatywach, przed ogromną tablicą korkową pokrytą zdjęciami, próbując zebrać obrazy razem. Proces twórczy przebiega w cyklach, ale zawsze się toczy. Ciągle fotografuję.
Każda wystawa bierze DNA poprzedniej i na nim buduje. Wciąż jestem dość nowy w całym koncepcie pracy na pełen etat, więc wciąż dopracowuję proces. Ale to zabawa i czuję się bardzo szczęśliwy, że mogę się tym zajmować zawodowo.
IA: Którzy artyści wywarli wpływ na twoją twórczość?
GB: Tak wielu — ale wymienię kilku z głowy: Patricia Leib, Richard Diebenkorn, Alice Byrne (siostra), Stephen Shore, David Hockney, William Eggleston, Jeff Smart, Pierre Mondrian, Picasso, Walter Gropius i ekipa Bauhausu.

George Byrne - Nowy porządek, Hollywood Blvd
IA: Z którymi galeriami ściśle współpracujesz? Gdzie nasi czytelnicy mogą znaleźć twoje prace?
GB: Obecnie współpracuję i wystawiam w następujących galeriach: Olsen Gallery w Sydney, Olsen Gruin w Nowym Jorku, Galeria BAU XI w Vancouver. Osoby zainteresowane mogą także kontaktować się bezpośrednio z moim atelier pod adresem contact@georgebyrne.com. Wizyty w pracowni odbywają się po umówieniu się.
IA: Co sądzisz o abstrakcji?
GB: Uważam, że jest wspaniała, magiczna. Dla mnie reprezentuje czwarty wymiar świadomego ludzkiego myślenia i postrzegania. Nic w niej nie musi mieć racjonalnego sensu, po prostu jest. To znaki stawiane w reakcji na inne znaki i albo działa, albo nie.

George Byrne - Kompozycja narożna, Palm Springs
IA: Czy wierzysz, że sztuka ma moc przemiany, by wnieść jakąś zmianę w dzisiejszym społeczeństwie? (Jeśli tak, to w jaki sposób dokładnie).
GB: Chciałbym tak myśleć. Często o tym rozmyślam, bo sztuka zajmuje 99% mojego czasu. Często zastanawiam się nad jej wartością czy sensem. Myślę, że w niektórych przypadkach sztuka może odegrać rolę w przemianie kultury, ale ostatecznie pomaga ludziom coś poczuć, co uważam za dobrą rzecz. To ważny i niezbędny składnik złożonego wywaru ludzkości i kultury. Jest też świetnym znakiem historycznym.
IA: Czy masz wkrótce jakieś nadchodzące wystawy?
GB: Tak! Mam kilka nadchodzących wystaw. Jedna w Galerii Bau Xi w Vancouver, która otwiera się w październiku, oraz druga w Olsen Gallery w Sydney, która otwiera się na początku lutego 2019 roku. Najlepszym sposobem, by być na bieżąco, jest mój profil na Instagramie @george_byrne.
Zdjęcie wyróżniające: George Byrne - Echo Park
Wszystkie zdjęcia dzięki uprzejmości artysty






