
Posiadając Wielkość - Pierre Soulages
W 2014 roku prezydent Francji Francois Hollande udał się do miasta Rodez na południu Francji, aby przewodniczyć otwarciu Musée Soulages, nowego muzeum poświęconego twórczości francuskiego malarza Pierre Soulages. Podczas inauguracji muzeum prezydent Hollande ogłosił Soulages „największym żyjącym artystą” na świecie. To oświadczenie natychmiast wywołało kontrowersje. Stało się tematem niezliczonych artykułów, wpisów na blogach, dyskusji panelowych, debat akademickich i osobistych sporów. Nawet teraz, po latach, wciąż wywołuje odżywające odwieczne spory w świecie sztuki, takie jak pytanie, czy estetykę można oceniać obiektywnie oraz czy w ogóle można opisać wielkość w sztuce. Tymczasem Pierre Soulages nigdy nie zabiegał o taką uwagę. Ale co ma zrobić artysta, gdy zostaje porwany przez taki wir wydarzeń? Od tamtego pamiętnego dnia w 2014 roku Soulages robi dokładnie to, co robił przez ponad pół wieku wcześniej: nadal maluje.
Francois Hollande kontra sztuka
Jedną z krytyk, które spadły na prezydenta Hollande’a po jego publicznej ocenie Pierre’a Soulagesa, było stwierdzenie, że wielkości artysty nie da się ocenić obiektywnie. Oczywiście, kiedyś akademicy powszechnie wierzyli, że możliwe jest obiektywne ocenianie sztuki. W połowie XVI wieku Akademia Sztuk Pięknych miała ścisłe wytyczne opisujące, co czyni dzieło sztuki godnym pochwały. Idea krytyki estetycznej i oceny pozostaje ulubionym tematem filozofów nawet dziś. Jednak od końca XIX wieku większość artystów uznaje, że wielkość w sztuce jest subiektywna.
Inną krytyką wobec prezydenta Hollande’a było to, że nawet jeśli możliwe jest ocenianie wielkości artystycznej, to on nie jest do tego odpowiednio wykwalifikowany. Nie był studentem sztuki ani artystą. Nie jest znany jako kolekcjoner dzieł sztuki. I choć nie da się tego stwierdzić na pewno, jest mało prawdopodobne, by posiadał choćby minimalną wiedzę o setkach tysięcy innych żyjących artystów na świecie poza Pierre’em Soulagesem. Tak więc nawet gdybyśmy hipotetycznie przyjęli, że można obiektywnie ocenić wielkość artysty, Hollande wydaje się jednym z najmniej kompetentnych sędziów.
Pierre Soulages - Peinture, 19 listopada 1951, 1951. Olej na płótnie. 38,1 x 54,9 cm. © Pierre Soulages
Wartość gustu
Pomimo braku kwalifikacji, kontrowersyjne w oświadczeniu Hollande’a o Soulagesie nie było to, że odważył się wyrazić ignorantską, przesadną opinię. Wszyscy w pewnym momencie życia uznaliśmy kogoś za największego w jakiejś dziedzinie. Odważne nie było samo oświadczenie, lecz fakt, że padło z ust prezydenta Francji. Nikt nie jest oburzony jego opinią. Oburza ich jego wpływ.
Jednak Francois Hollande ma gust. Wszyscy go mamy. Gust to szczególna cecha pozwalająca na subiektywną ocenę sztuki. Gust osobisty jest właśnie tym: osobistym. Tak więc nawet jeśli domagamy się, by nie dało się określić wielkości w sztuce i że dlatego żaden żyjący artysta nie może być największym żyjącym artystą, musimy przyznać, że każdy, nawet polityk, ma prawo do osobistego wyrażenia gustu.
Pierre Soulages - Peinture, 25 lutego 1955, 1955. Olej na płótnie. 100 x 73 cm. © Pierre Soulages (po lewej) / Pierre Soulages - Peinture, 5 maja 1959, 1959. Olej na płótnie. 130 x 97 cm. © Pierre Soulages (po prawej)
Poza czernią
Odkładając na bok pojęcie wielkości, Soulages jest niewątpliwie wizjonerem. I zawsze potrafił pozostać wierny swojej wizji. W wieku 60 lat, w środku już prestiżowej kariery, radykalnie zmienił swoje podejście do malarstwa. Zawsze używał czerni do definiowania swoich gestualnych, kaligraficznych obrazów. Ale także stosował inne kolory, wykorzystując relacje barw i form do określania kompozycji. Pewnego dnia w 1979 roku, po namalowaniu, jak sądził, nieudanego całkowicie czarnego obrazu w swoim atelier, Soulages poszedł na drzemkę, myśląc, że później spali obraz w ogrodzie, tak jak wiele innych nieudanych płócien.
Po kilku godzinach wrócił do obrazu i zauważył nie czarną farbę, lecz sposób, w jaki światło odbija się od faktur. Zrozumiał wtedy, że nie jest malarzem czerni, lecz malarzem światła. Od tego momentu czerń jest jedynym kolorem, którego używa. Rzeźbi, zdziera i głęboko wciska pędzle w farbę, tworząc faktury, które dają świetliste kompozycje. Swoją technikę nazywa Outre Noir, czyli Poza Czernią, nawiązując do idei, że aby dostrzec jego dzieła, trzeba spojrzeć poza kolor farby. Jego obrazy Outre Noir są wyraźne i natychmiast rozpoznawalne, a niektórych widzów wzruszają do łez.
Pierre Soulages - 12 stycznia 1974. Akryl na płótnie. 150 x 350 cm. © Pierre Soulages
Zasłużona renoma
Poza estetyką Soulages posiada także wiele cech, które zwykle decydują o wielkości w życiu w ogóle. Podchodzi do swojej pracy z szczerością i pasją. Pracuje codziennie. Dzieli się tylko tym, co spełnia jego własne surowe standardy. I od dziecka, gdy podziwiał jaskiniowe rysunki i monolityczne, prehistoryczne kamienne rzeźby w okolicach swojego rodzinnego miasta, był napędzany pragnieniem sukcesu w tej samej dziedzinie.
Przez całe życie podejmował też ogromne wysiłki, by nawiązywać kontakty i pokazywać swoje prace publiczności. W dekadzie po II wojnie światowej Soulages zdobył sławę w Stanach Zjednoczonych dzięki starannie pielęgnowanej współpracy z nowojorskim galerzystą Samuelem Kootzem. To doprowadziło do tego, że jego dzieła znalazły się w największych muzeach USA, a także do przyjaźni z Markiem Rothko, Willemem de Kooningiem i wieloma innymi najjaśniejszymi gwiazdami świata sztuki.
Pierre Soulages - Peinture, 26,5 x 59 cm, 35 maja 1997, 1997. Akryl na płótnie. 26,5 x 59 cm. © Pierre Soulages
Posiadanie wielkości
Soulages jest także jednym z najbardziej zawodowo utytułowanych żyjących artystów we Francji, jeśli nie na świecie. Jego prace regularnie sprzedają się za 4 miliony euro lub więcej, co czyni go prawdopodobnie najbogatszym żyjącym francuskim malarzem. Jest też być może najbardziej hojny, przekazując prawie tysiąc obrazów różnym muzeom i instytucjom. Jego niedawna retrospektywa w Centrum Georges’a Pompidou w Paryżu, która była największą wystawą, jaką muzeum kiedykolwiek zorganizowało, przyciągnęła ponad pół miliona zwiedzających. A od czasu wystawy w 2001 roku w Państwowym Muzeum Ermitażu w Petersburgu w Rosji, jednym z najstarszych muzeów na świecie, Soulages pozostaje jedynym żyjącym artystą, którego tam pokazano.
Bez względu na nasze opinie o Francois Hollande i pomimo wielu zastrzeżeń co do tego, czy wielkość w sztuce można obiektywnie określić, pozostaje faktem, że Pierre Soulages jest przynajmniej ważny. Jest szeroko dyskutowany, szeroko celebrowany, szeroko kolekcjonowany i bardzo skuteczny w nawiązywaniu kontaktu z widzami. W wywiadzie dla Interview Magazine w 2014 roku Soulages powiedział: „Malarstwo to nie tylko coś ładnego czy przyjemnego; to coś, co pomaga ci stanąć samemu i zmierzyć się z sobą.” Od kiedy nazwano go największym żyjącym artystą, co widzi, gdy staje twarzą w twarz z samym sobą? Miejmy nadzieję, że widzi to, co ja widzę: szczerego artystę; kogoś, dla kogo wielkość jest sprawą drugorzędną; malarza, który po prostu kocha malować i ma nadzieję tylko na możliwość kontynuowania swojej pracy.
Zdjęcie główne: Pierre Soulages - Peinture 45 x 69,5 cm, 5 września 2013, 2013. Olej na płótnie naklejonym na panel. 45 x 69,5 cm. © Pierre Soulages
Wszystkie zdjęcia użyte wyłącznie w celach ilustracyjnych
Autor: Phillip Barcio






