Przejdź do treści

Koszyk

Twój koszyk jest pusty

Artykuł: Frank Stella - sztuka obiektu

Frank Stella - the Art of Object - Ideelart

Frank Stella - sztuka obiektu

Wielu ubolewa nad rzekomym nadchodzącym końcem drukowanych książek. Jednak funkcją książek jest opowiadanie historii, a najwyraźniej ekrany i głosy bez ciała opowiadają historie równie dobrze. Ponieważ książki jako przedmioty nigdy nie były oddzielone od swojej roli opowiadacza, przetrwały swoją użyteczność. Dzięki Frankowi Stelli sztuka nie spotka ten sam los. Stella oddzielił sztukę od jej narracyjnego celu. Zamiast pozwolić malarstwu i rzeźbie funkcjonować dalej jak przez wieki jako nośniki iluzji, Stella odegrał kluczową rolę w redefinicji sztuki, nadając jej obiektywne znaczenie i cel. Poprzez swoje estetyczne dzieła Stella pokazał, że obiekt sztuki zasługuje na uwagę nie ze względu na opowiadaną historię czy interpretację, którą może wnieść, lecz ze względu na własne formalne, estetyczne cechy i satysfakcję, jaką mogą one dostarczyć.

Sztuka Franka Stelli a ekspresjonizm abstrakcyjny

Gdyby młody Frank Stella był w lepszym zdrowiu, być może nigdy nie zostałby sławnym artystą. Po ukończeniu Princeton Stella został powołany do walki w Wietnamie. Jednak nie przeszedł badań lekarskich. Zamiast walczyć na prawdziwych frontach za granicą, dołączył do walki kulturowej w swoim kraju, przeciwstawiając się dominującemu wówczas nurtowi sztuki: ekspresjonizmowi abstrakcyjnemu. O ekspresjonistach abstrakcyjnych powiedział: „(Oni) zawsze uważali, że ukończenie obrazu jest bardzo problematyczne. My raczej mówiliśmy, że nasze obrazy są ukończone i mówiliśmy, cóż, albo to porażka, albo nie, zamiast mówić, że może to nie jest naprawdę skończone.”

Stella uważał, że artyści ekspresjonizmu abstrakcyjnego i ich zwolennicy przypisywali sztuce „humanistyczne” cechy, co oznaczało, że szukali w sztuce czegoś więcej niż tego, co obiektywnie tam jest. Z pewnością miał rację, że wielu artystów abstrakcyjnych wtedy, jak i dziś, otwarcie wierzy, że ich prace są otwarte na interpretację. Dla wielu z nich to właśnie jest sedno sprawy. Nawet oferują swoje dzieła jako totemy lub jako transcendentalne środki do wykorzystania w poszukiwaniu wyższych doświadczeń. W rzeczywistości wielu miłośników sztuki czerpie ogromną satysfakcję z interpretowania, co abstrakcyjne obrazy mogą znaczyć. Jednak Stella nie chciał, aby tego rodzaju interakcja zachodziła między jego pracami a widzami, co skłoniło go do wypowiedzenia najsłynniejszego zdania o swojej sztuce: „Mój obraz opiera się na fakcie, że tylko to, co tam widać, tam jest. To naprawdę jest obiekt. To, co widzisz, to właśnie widzisz.”

nowa seria prac amerykańskiego artysty Franka Stelli urodzonego w 1936 roku w Malden w Massachusetts w muzeum i galerii sztuki nowoczesnej w Nowym Jorku

Frank Stella - Małżeństwo rozumu i nędzy, II, 1959, emalia na płótnie, 91 x 133 cali. © Frank Stella

Dwa problemy Stelli

Pierwszym problemem, który Stella zidentyfikował w swoim dążeniu do sprowadzenia malarstwa do jego obiektywnej istoty, było odkrycie, czym dokładnie jest obraz. Aby podążać za jego rozumowaniem, warto najpierw określić, czym według niego obraz nie jest. Uważał, że obraz nie powinien być nośnikiem narracji. Nie powinien też być areną do ukazywania lub doświadczania dramatu czy iluzji. Czym więc powinien być obraz według Stelli? Powinien być powierzchnią pokrytą farbą. Powinien być zbiorem części, które obejmują podłoże dla powierzchni, samą powierzchnię, elementy łączące powierzchnię z podłożem, elementy łączące cały obiekt ze ścianą lub podłogą oraz oczywiście medium.

Gdy Stella zrozumiał, że dla niego obraz jest obiektem i niczym więcej, jego kolejnym problemem było ustalenie, jak taki obiekt stworzyć. To drugie pytanie starał się wielokrotnie rozwiązać w trakcie swojej kariery i podchodził do niego na różne sposoby. Nadal aktywny w swoich osiemdziesiątkach, Stella nieustannie poszukiwał nowych metod tworzenia obrazów. Tworzył obrazy na tradycyjnych, prostokątnych płótnach, obrazy na płótnach o różnych kształtach, murale, odbitki, trójwymiarowe obrazy reliefowe oraz obrazy, które wielu ludzi określiłoby jako rzeźby.

Chociaż niektóre prace Stelli zdają się pasować do tradycyjnej definicji rzeźby, Stella uważa to rozróżnienie za nieistotne. Komentował, że rzeźby to po prostu obrazy zdjęte ze ściany i postawione na ziemi. Jego tak zwane prace rzeźbiarskie to powierzchnie pokryte medium przymocowane do podłoży, tak samo jak jego obrazy. Utrzymując takie krytyczne stanowisko, Stella zmusza nas do zastanowienia się, dlaczego obrazy definiuje się jako rzeczy, które muszą wisieć na ścianie. Podobnie jak wielu innych liderów koncepcji, Stella rozumie malarstwo i rzeźbę jako to samo, po prostu prezentowane inaczej.

nowa seria prac amerykańskiego artysty Franka Stelli w muzeum i galerii sztuki nowoczesnej w Nowym Jorku

Frank Stella - La Pena de Hu, 1987-2009, technika mieszana na trawionym magnezie, aluminium i włóknie szklanym. © Frank Stella

Cel geometrii

Poszukując sposobów tworzenia obrazów bez emocji, narracji czy dramatu, Stella zwrócił się ku wzorom i powtarzalności. Symetria geometryczna była dla niego pomocna, ponieważ, jak sam mówił, „wymusza iluzoryczną przestrzeń z obrazu w stałych odstępach, używając uregulowanego wzoru.” Polegał na tym prostym podejściu, tworząc niektóre ze swoich najwcześniejszych i najbardziej cenionych dzieł, swoje ikoniczne „czarne obrazy”, takie jak Małżeństwo rozumu i nędzy, II. Te prace przedstawiały spłaszczone powierzchnie całkowicie pokryte czarną farbą z dodatkiem geometrycznie symetrycznych białych linii.

Czarne obrazy Stelli przyniosły mu natychmiastową sławę, gdy zostały po raz pierwszy pokazane. Nie były to pierwsze w historii sztuki nowoczesnej w większości czarne obrazy abstrakcyjne. Nie były też pierwszymi geometrycznymi pracami abstrakcyjnymi ani pierwszymi obrazami na płaskiej powierzchni. To, co uczyniło je przełomowymi, to ich całkowicie obiektywna obecność. Nie były w najmniejszym stopniu otwarte na jakąkolwiek interpretację. Nie miały treści. Były po prostu obiektami estetycznymi, domagającymi się rozpatrzenia według własnych formalnych, obiektywnych cech. Zamiast doświadczać transcendencji z czegoś ukrytego w obrazie lub z elementu interpretacyjnego w dziele, jedyne transcendentalne doświadczenie, które Stella zamierzał zapewnić widzom tych obrazów, pochodziło z psychicznej ulgi, jaką dawało pozwolenie na interakcję z obiektem estetycznym na jego własnych warunkach.

nowa seria prac amerykańskiego artysty Franka Stelli urodzonego w 1936 roku w Malden w Massachusetts w muzeum i galerii sztuki nowoczesnej w Nowym Jorku

Frank Stella - Harran II, 1967, farba polimerowa i fluorescencyjna na płótnie, 120 × 240 cali. © Frank Stella

Całe życie eksperymentów

Po zdobyciu sławy w latach 50. dzięki Czarnym Obrazom, Stella dodał do swoich prac żywą paletę barw i zaczął formować swoje płótna, aby móc tworzyć malowane formy bez pozostawiania nieużywanej powierzchni. W kolejnych dekadach nadal przesuwał granice przestrzeni estetycznej, tworząc obrazy, które przedstawiały trójwymiarową rzeczywistość jako namacalną, obiektywną rzecz, a nie iluzję.

Chociaż rozległy i wieloaspektowy dorobek Stelli ewoluował wielokrotnie, zawsze odzwierciedlał jego podstawowe przekonanie o sztuce jako obiekcie. Jego wysiłki miały duży wpływ na ruchy tak różnorodne jak postmalarska abstrakcja, minimalizm, pop-art i op-art. Dziedzictwo jego myśli polega na tym, że znamy cenną istotę bycia w fizycznej obecności unikalnego dzieła sztuki. Fotografia pracy Stelli jest niewystarczająca. Tylko sam obiekt wystarcza. Czy praca nam się podoba, czy nie, jest to bez znaczenia. Sama praca jest niezaprzeczalna.

Zdjęcie wyróżniające: Frank Stella - Jill, 1959, emalia na płótnie, 90 x 78 cali. © Frank Stella
Wszystkie zdjęcia użyte wyłącznie w celach ilustracyjnych
Autor: Phillip Barcio

Artykuły, które mogą Ci się spodobać

Serious And Not-So-Serious: Paul Landauer in 14 Questions - Ideelart
Category:Interviews

Poważnie i nieco mniej poważnie: Paul Landauer w 14 pytaniach

ŚLAD NIEWIDZIALNEGO   W IdeelArt wierzymy, że historia artysty opowiadana jest zarówno w pracowni, jak i poza nią. W tej serii zadajemy 14 pytań, które łączą wizję twórczą z codziennym życiem — mie...

Czytaj dalej
Lyrical Abstraction: The Art That Refuses to Be Cold - Ideelart
Category:Art History

Liryczna Abstrakcja: Sztuka, która odmawia bycia zimną

Tokio, 1957. Georges Mathieu, boso, owinięty w kimono, jego długie ciało zwinięte jak sprężyna gotowa do wyzwolenia, stoi przed ośmiometrowym płótnem. Został zaproszony przez Jiro Yoshihara z Gutai...

Czytaj dalej
Serious And Not-So-Serious: Reiner Heidorn in 14 Questions - Ideelart
Category:Interviews

Poważnie i mniej poważnie: Reiner Heidorn w 14 pytaniach

ROZPUSZCZANIE SIĘ W STAWIE W IdeelArt wierzymy, że historia artysty opowiadana jest zarówno w pracowni, jak i poza nią. W tej serii zadajemy 14 pytań, które łączą wizję twórczą z codziennym życiem,...

Czytaj dalej