
Ekscytująca rewolucja Louise Fishman
Louise Fishman była już wcześniej nazywana rewolucjonistką. To etykieta, która była jej przypisywana niezliczoną ilość razy z powodów, które mają niewiele wspólnego z nią, a wiele z kulturą, która czuje się zobowiązana do szufladkowania ludzi, którzy zagrażają status quo. Ale pomijając politykę protestu społecznego, Fishman osiągnęła coś naprawdę rewolucyjnego w trakcie swojej kariery artystycznej, która trwa już sześć dekad: wyraziła siebie szczerze w swojej sztuce. Jak to jest rewolucyjne? Szczera autoekspresja może brzmieć jak prosta, łatwa rzecz do osiągnięcia. Ale jest znacznie trudniejsza, niż się wydaje. Aby wyrazić siebie szczerze, musimy najpierw być gotowi i zdolni do rozplątania tego, kim dokładnie jesteśmy, a to wymaga zmierzenia się z niezliczonymi wpływami, które manipulowały nami od chwili, gdy się urodziliśmy.
Rozplątywanie przeszłości
Dla Fishman, rozwiązanie tajemnicy, jak szczerze wyrażać siebie w swojej sztuce, nabrało tempa w 1965 roku, roku, w którym uzyskała tytuł magistra sztuki na Uniwersytecie Illinois w Champaign i przeprowadziła się do Nowego Jorku. Przywiozła ze sobą dziedzictwo szerokiego zakresu potężnych wpływów: swoje żydowskie wychowanie; dziedzictwo rodzinne, wychowując się przy matce i ciotce, które były artystkami; wpływ uprzedzeń płciowych skierowanych przeciwko niej jako artystce w zdominowanej przez mężczyzn dziedzinie; oraz główny stygmat związany z jej identyfikacją seksualną jako lesbijki. Na dodatek, spędziła swoje życie, studiując sztukę i historię sztuki, i czuła wpływ wszystkich artystów, którzy przyszli przed nią.
To właśnie tam, w dziedzinie historii sztuki, jej osobista rewolucja naprawdę zaczęła kwitnąć. Zdała sobie sprawę, że każdy artysta, którego kiedykolwiek studiowała w szkole, był mężczyzną. Wszystko, czego ją uczono, było nastawione na przekonanie, że nie należy do świata sztuki z powodu swojej płci. To była ta sama wrodzona stronniczość, która była używana przeciwko artystkom przez całą historię, co uniemożliwiało dzielenie się ich pracami i sprawiało, że ich nazwiska były nieznane. Fishman przyjęła to odkrycie jako punkt zjednoczenia. Zatrzymała swój sposób pracy i zaczęła od nowa, tym razem podchodząc do sztuki nie z perspektywy zewnętrznych wpływów, ale z perspektywy rzeczywistego odkrywania prawdy o tym, kim jest w sposób unikalny i szczery.
Louise Fishman - San Stae 2017, Oil on linen, 72 × 96 in, 182.9 × 243.8 cm, photo credits Cheim & Read, New York
Rozdzieranie przeszłości
Kiedy po raz pierwszy przeprowadziła się do Nowego Jorku, Fishman była malarką abstrakcyjną, pracującą w dominujących wówczas stylach, które skłaniały się ku abstrakcji geometrycznej i minimalizmowi. Jednak odkrycie, że wszystko, czego kiedykolwiek nauczyła się o malarstwie, wyłoniło się z ogromnej patriarchalnej spiskowej teorii mającej na celu zniekształcenie rzeczywistości, przekonało ją, że podążanie za panującymi trendami to droga do przeciętności i homogeniczności. Pędzle, płótna, podkłady, techniki, style: wszystko to było dziedziczone z fałszywej przeszłości.
"Pocięła niektóre z obrazów, nad którymi pracowała, a potem, chociaż nigdy wcześniej nie miała potrzeby zajmować się takimi rzeczami, nauczyła się rzemiosła związanego z historyczną kobiecością, takiego jak szycie i quiltowanie, i wykorzystała te umiejętności, aby uszyć kawałki swoich pociętych obrazów w nowe dzieła. Nowe prace przywoływały prymitywne ubrania lub koce. Były surowe i osobiste. Mówiły o powrocie do prymitywnych początków sztuki: w końcu pierwszymi artystkami były kobiety. A także przekazywały potężną alegorię: świeżą estetyczną pozycję dosłownie odzyskaną, zrekonstruowaną z rozbitego, nieautentycznego mitu przeszłości."
Louise Fishman - Sharps and Flats, 2017, Oil on linen, 70 × 90 in, 177.8 × 228.6 cm, photo credits Cheim & Read, New York
Znajdowanie drogi naprzód
W tym samym czasie Fishman była również aktywnie zaangażowana w życie społeczne, kulturalne i polityczne Nowego Jorku. Była aktywistką, która uczestniczyła w różnych koalicjach działań bezpośrednich walczących o feministyczne ideały. Była także głośną rzeczniczką w społeczności lesbijskiej. Te działania były niezbędne do obrony samej siebie i swojej społeczności. Ale były również reprezentatywne dla większego dziedzictwa, w które się urodziła. Jak bardzo nasza płeć, nasza seksualność, nasza polityka, nasza religia i nasza historia rodzinna naprawdę determinują, kim jesteśmy? Pozwalając takim elementom kontrolować nasze życie i wpływać na naszą twórczość artystyczną, czy po prostu gramy w rękach tych samych mitów kulturowych, którym rzekomo się opieramy?
Szukając swojej drogi w takich pytaniach, Fishman kontynuowała pracę nad znalezieniem swojej unikalnej estetycznej pozycji jako artystka. Przyjęła eksperymentalne podejście do swojej pracy. Mieszkała w części dolnego Manhattanu, gdzie dostępna była nieskończona gama znalezionych obiektów, dziwnych materiałów i nietypowych produktów konsumpcyjnych. Zamiast polegać na tradycyjnych, przewidywalnych, dziedziczonych sposobach tworzenia sztuki, przyjęła to, co faktycznie było wokół niej, budując dzieła z materialnej rzeczywistości swojego autentycznego istnienia. Pracowała w dużych, małych, dwuwymiarowych, trójwymiarowych: cokolwiek wyrastało z jej otoczenia i chwili. Rozwinęła różnorodne podejście do tworzenia sztuki, które mniej zawdzięczało historii sztuki, a bardziej jej duchowi.
Louise Fishman - Untitled, 2011, Acrylic on rusted metal, 1 1/4 × 8 1/2 × 7 1/4 in, 3.2 × 21.6 × 18.4 cm, ICA Philadelphia, Philadelphia, photo credits Cheim & Read, New York
Powrót do malarstwa
Ostatecznie jej estetyczne eksperymenty przywróciły Fishman do malarstwa. Jednak jej nowe zaangażowanie w malarstwo było bardziej szczere i osobiste niż wcześniej. Wykorzystała powierzchnie, które komunikowały jej indywidualny charakter, i użyła mediów, do których była osobiście przyciągana, co pomogło w przekazaniu warstw uczuć inherentnych w pracy. Zastosowała narzędzia i techniki poza zwykłym zakresem pracowni malarskiej. Tematy, które poruszała w swojej twórczości, również ewoluowały. Stworzyła cykl prac znany jako Angry paintings, które wykorzystują bezpośrednie, proste deklaracje tekstowe, aby zakwestionować kulturowe reakcje na kobiece emocje. A po wizycie w obozach koncentracyjnych w Niemczech, opracowała cykl prac, który konfrontował jej osobiste uczucia dotyczące historii jej rodziny, jej żydowskiej przeszłości oraz wielu innych sposobów, w jakie visceralnie odnosiła się do prześladowania ucieleśnionego w takich miejscach.
Dziś jej prace przekazują dojrzałą, ponadczasową szczerość. Przez swoją wieloletnią podróż w kierunku szczerego wyrażania siebie, Fishman na nowo zdefiniowała malarstwo jako osobisty sposób ekspresji. Wróciła do jego korzeni i ponownie wprowadziła je w czas, teraz jako jego przewodniczka, a nie odwrotnie. Po drodze stworzyła, a nadal tworzy, niezwykle różnorodne dzieła, które obejmują prace na papierze, małe obrazy, prace oparte na tekście, abstrakcyjne malarstwo gestualne, obiekty rzeźbiarskie i wiele innych zjawisk estetycznych. Wszystkie prace posiadają jednolitą estetyczną język farby i szorstkości. Ludzkość jest widoczna w harmonijnej fluktuacji między wadą a precyzją. Subtelny, ale szczery zakres emocji jest przekazywany przez jej zmieniającą się paletę kolorów.
Louise Fishman - Untitled, 2011-2013, Watercolours, 7 1/8 × 10 1/4 in, 18.1 × 26 cm, © Louise Fishman, courtesy of Gallery Nosco | Frameless and Cheim & Read
Żywe dziedzictwo
Osobiście, oprócz jej artystycznego wkładu, im więcej czytam o Louise Fishman, tym bardziej chcę dowiedzieć się więcej. Jej imię dołączyło do krótkiej, rotacyjnej listy, która nieustannie krąży w mojej głowie: ludzi, których chciałbym zaprosić na swoisty ostateczny koktajl, na którym reszta z nas mogłaby unosić się po pokoju niezauważona, przysłuchując się głosom oświeconych, kontemplując ich mądrość i dowcip. Fishman jest uznaną artystką abstrakcyjną, która ma wpływ na współczesny świat sztuki od ponad 40 lat. Ale to tylko początek tego, dlaczego jest dla mnie ważna. W rzeczywistości po raz pierwszy natknąłem się na jej nazwisko nie w galerii sztuki, ale podczas śledzenia internetowego królika o grupach bezpośredniego działania kontrkultury z lat 60. i 70. Fishman w różnych momentach współpracowała z kilkoma koalicjami działającymi na rzecz reform społecznych. Tą, o której czytałem, gdy po raz pierwszy zobaczyłem jej nazwisko, była W.I.T.C.H., czyli Międzynarodowa Terrorystyczna Spisek Kobiet z Piekła.
W.I.T.C.H. angażowało się w działania publiczne, które miały na celu podważenie patriarchalnej struktury, na której opiera się społeczeństwo. To samo w sobie jest czymś, o czym chciałbym usłyszeć więcej. Ale to, co najbardziej mnie poruszyło, gdy czytałem o niej, to cytat, który podała w wywiadzie z Alexxą Gotthardt w 2015 roku dla Artsy. Mówiąc o swoim doświadczeniu w grupach takich jak W.I.T.C.H., Fishman powiedziała: „W tych grupach każdy musiał mówić, wszyscy byliśmy zrównani, a to, co mówiliśmy, nie mogło być kwestionowane. To było świadectwo: oto moje doświadczenie jako kobiety i jako artystki.” Ta idea świadectwa, szansa na wyrażenie siebie szczerze, bez kwestionowania – to jest to, co dostrzegam, gdy patrzę na prace Fishman. Jest to bezpośrednie i szczere, a jednocześnie złożone. Przyciąga mój wzrok i ostrożnie prowadzi go po powierzchni. Jej kompozycje prezentują się jak wizualne linie czasu, abstrakcyjne fenomenologiczne dzienniki. Przesłanie, które niosą ze sobą, to to, że nie są tutaj, aby być kwestionowane. Domagają się uznania nie za to, co interpretujemy, nie za to, czego chcielibyśmy, aby były, ale za to, czym naprawdę są.
Obraz wyróżniony: Louise Fishman - Bez tytułu, 2011-2013, Akwarele, 12 × 17 7/8 cali, 30,5 × 45,4 cm, © Louise Fishman, dzięki uprzejmości Gallery Nosco | Frameless i Cheim & Read
Wszystkie obrazy użyte tylko w celach ilustracyjnych
Autor: Phillip Barcio